Knedle ze śliwkami
Śliwki! Ktoś z Was ich nie lubi? Więcej dla mnie :D
Knedle! Ktoś z Was ich nie lubi? Jeszcze lepiej! Jeszcze więcej dla mnie xD
Tak serio, knedelki z tego przepisu są mięciutkie, a śliwki są ciasno otulone przez ciasto. “Tajnym” składnikiem jest imbir, który - lekko wyczuwalny - nadaje śliwkom przyjemnego smaczku. Gwarantuję Wam, że knedle znikną natychmiast!

dodaję do Akcji Śliwka 2011
składniki (u mnie wyszło ok. 25 knedli):
- 500 g ziemniaków, ugotowanych
- ok. 1 szkl mąki (może być 1 łyżkę więcej) + do podsypywania
- 1 jajko
- ok. 750 g śliwek średniej wielkości
- cukier
- 1-2 łyżeczki imbiru w proszku
Ziemniaki rozgnieć na puree. Dodaj do nich jajko i mąkę, wymieszaj. Ciasto powinno być miękkie i elastyczne, może się lekko lepić do rąk (ale nie za bardzo!) - w razie potrzeby dodaj łyżkę mąki.
Zagotuj sporo wody w dużym garnku, dodając do niej 2 łyżki oleju.
Śliwki natnij wyjmując pestki. Tak przygotowane zasyp imbirem i wymieszaj. Nabieraj ciasto w wielkości ok. dwóch orzechów włoskich (ręce za każdym razem posypuj mąką), formuj placki o grubości 4-5 mm. Na środek każdego kładź śliwkę, do każdej sypiąc pół łyżeczki cukru. Zlepiaj placuszki formując kule i każdą oprószając mąką.
Wrzucaj po kilka knedli na raz do wrzątku i gotuj 3-4 minuty, aż wypłyną na powierzchnię.
Podawaj posypane cukrem i cynamonem, najlepiej polane masłem z podsmażoną bułką tartą.
Smacznego:)




