Pikantna zupa rybna z noodlami (SB)
Naprawdę niesamowite jest to, jak szybko i z jak niewielu składników można stworzyć pełen smaku i aromatu wywar. W tym właśnie specjalizują się nasi dalekowschodni sąsiedzi; taka tez jest ta zupa. Odpowiednio kwaśna, pikantna, świetnie rozgrzewa (zwłaszcza po lodowatych 12 minutach spędzonych na peronie w oczekiwaniu na pociąg).

oryginalny przepis pochodzi z magazynu GoodFood.
składniki (4 porcje):
- 1 łyżeczka nasion kolendry
- mały kawałek imbiru, pokrojony w plasterki
- 850 ml bulionu rybnego lub z kurczaka
- 175 g cienkich noodli ryżowych (użyłam pełnoziarnistych)
- 2 łyżki sosu rybnego
- 2 średniej wielkości czerwone chilli, pozbawione pestek i pokrojone w cieniutkie plasterki
- 3 ząbki czosnku, pokrojone w cienkie plasterki
- 300 g dużych krewetek
- 200 g filetów z łososia, pokrojonych w kostkę (użyłam paluszków krabowych pokrojonych w kostkę)
- 4 dymki, posiekane
- garść świeżej kolendry
- sok z 2 limonek
Do garnka włóż nasiona kolendry i imbir, dodaj bulion, doprowadź do wrzenia i gotuj na małym ogniu 5 minut. Zdejmij z ognia i zostaw na 10 minut.
Ugotuj noodle wg instrukcji na opakowaniu, odcedź i trzymaj w cieple. Ponownie doprowadź bulion do wrzenia. Dodaj sos rybny, czosnek i chilli i gotuj na małym ogniu przez 2 minuty. Dodaj krewetki i łososia (u mnie paluszki krabowe). Gotuj przez 5 minut. Dodaj dymkę, świeżą kolendrę i sok z limonki do smaku.
Rozdziel makaron pomiędzy 4 miski, następnie do każdej nałóż porcję łososia i krewetek, na końcu wlej bulion.
Podałam dodatkowo ze świeżymi grzybami enokitake.
Smacznego:)



